Poniedzialek
juz jest wtorek , wczoraj zrobilam cos pieknego, spacer z Gimlim, okolo 5 godzin po miescie. i dalismy rade, wsyawiam fotki. Jeffrey chyba zarobil pieniadze bo nie odbierw. kolezanka ze zdjec- czuje bliskosc emocjonslna przez wspomnienia z przeszlosci i tak bardzo sie wstydzilam, robiac te fotki. ciekawe skad sie bierze wstyd? moze nie wiadomo tak jak nie wiadomo skad jest humor?
dzis na spokojnie, chwila oddechu by napisac tego posta.


