Po walce
Wiec ten nowy chlopak, co go poznalam, mimo, ze jest zolnierzem wielkiej armii to swoim pijanstwem i szczeniakowatośćią przegrał ż Jefreyem, który sprawił mi wspaniały prezent.
Nie zdradze co to ale będziecie mogli ujrzeć na zdjęciach.
Jaki spokojny dzień..
Jak chcesz fotki Bez leginsow, napisz priv;)
Edit===
Zbyt piekny byl ten dzien.
No I sasiad zdolal przelac w chuj nienawidvi I agresji na mnie. I sie wkurwilam, takie zycie, kazdy kij ma dwa konce. Wrzucam wiecej fotek z leginsami I pozdrswiam czytelnikow. Wszystkim nie dogodzisz. A ja pije mocne piwo.
Co do Jeffreya i jego prezentu - ja już mu dupy dałam za te buty a one sie rozleciały kurwa w drobny mak obydwa reeboki po jednym kilometrze chodzenia. To sie kwalifikuje na te piatkowskie gułagi, gdzie jakosc czasem bywa o wiele nizsza niz na pierwszy rzut oka i zawsze ty to kupujesz.. Sepy.. mistrzowie sepienia. A dzis z tym drugim bylo ok i jest ok.




