jak na poniedziałek to całkiem nieźle
Od samego rana całkiem spoko. Ściany zrobione gruntem i 1/3 gruntem. Nasłuchałam się radia Demzol i 70 procent to bullshit. Jeffreyowe psychy, chałka że zwrotów , zrobiłam se wolne, z Gimlim w południe średni spacer i wieczorem do Szymona.. i nowe pseudo dla Gimliego: "Mikey". Takie swojskie :)
Całkiem nieźle jak na poniedziałek. Nie chce mi się robić foto. Odzyskałam swój stanik, dziś pół dnia w podkoszulku. Dzień jak codzien czyli..
No i wybił wtorek. Taki zwykły dzień. Napisałam egzamin, popracowałem, zjadłam porzeczki.
Gimli zjadł grochówkę z chlebem..
Dziś od rana nie było prądu. Ładnie dziś wyglądałam jak i wczoraj ale zrobiłam tylko jedno foto, niestety niewyraźne.. ale wstawię..
Taki zwykły dzień. Gimli jest spokojny, słucham muzyki, ciekawe co robią inni ludzie ?
