dziś dusiłam się w ciele mezczyzny
Na szczęście Dominik dziś się spisał na medal. Porobił mi fotki na spacerze, wrzucam kilka fajniejszych. Byliśmy tu i tam i Sauron się fajnie wychodził i latał szczęśliwy i czekał na Dominika. Teraz jeszcze na chwilę zobaczę się z Jeffreyem i do domku. Akurat pisze ten post z autobusu. Byliśmy furka i wreszcie czuje się kobieco, choć przez chwilę. Jutro ma być burza, muszę mieć to na uwadze bo nie mam piorunochronu a Gimliemu zostawiam wentylator pod napięciem jak wychodzę ale i na to już mam plan. By the way obyło się bez jeżdżenia do mamy bo dostałam jedzenie od Dominika. Czyli zapasów na dwa dni, łyczek piwka wpadł, w pracy jeden krótki telefon, byłoby więcej ale nie skaplam się, że mam wyłączone głośniki ( dlatego warto na przyszłość nacisnąć ctrl plus 1 I odpalić muzykę ). Dziś mi się nawet nie chciało muzyki słuchać - siła natury, działka, natura - trzeba to kumać po prostu ;) co tam jeszcze, auto jeździło , widziałam dziki i byłam też trochę jako Grzegorz ale dusiłam się w ten upał - wolę Karine a i też Polaków mam też dosyć i polski no ale jestem tu. Dominik ma punkt za dziś. I on o tym wie.
No nic, napisz komentarz albo daj like ja Facebook jak chcesz więcej zdjęć.
Pozdro i jebać tam prezydenta - on ma władzę sradze , co innego prezydent USA - ten ma serio władze a taki polski to se może tylko zawetować ustawę z sejmu i tyle tam. C U
p.s.
po tym poście, bo pisałam go w autobusie, dałam przykład jaką transkobietą potrafię być. Otóż Jeffrey wysiadł na przystanku a ja byłam w stroju transkobiety, w rajstopach, pełnym makijażu, no fakt, jeszcze niedogolona ale mimo wszystko z piersiami i kobieca. A on na wejściu zaczął mówić, że co ja robię, że dlaczego wyglądam jak kobieta no i gotowało się we mnie ale słuchałam ze spokojem ( i tak byłam w centrum miasta tak i wiele ludzi się patrzyło ) ale w pewnym momencie Jeffrey z pogardą wyciągnął rękę i popchnął mnie.
Odwet był natychmiastowy. Prawy blok na atakującą rękę, lewy sierpowy w nadgarstek i kopniak w łydkę. 3 hit combo. Zabolało go to.. no cóż po chwili przeprosiłam, wyjaśniłam że mnie nie szanował i chwile pogadaliśmy.
Psychiatra mówił: na agresje odpowiadamy agresją. proste.
Dobrej nocki czytelniku. Buli dzięki za polubienie na fb.



