post scriptum - rezygnacja totalna
Mówi się, koleje losu. Zacznijmy od tego, że mamy co najmniej tutaj dwa bieguny i to nie jest plus i minus tylko co najmniej dwie płaszczyzny np. emocje i mysli. mózg i serce. I ten piesek, który jest przy mnie. mało kto to pojmie. Cisza jak ta teraz. Milczą telefony. Sobota. chyba zjem jabłko i położę się wcześniej spać. Rezygnacja totalna..
Ale żeby tyle osób mnie zablkowało, znienawidziło i skreśliło a w zamian pojawiły się jeszcze no nie wiem czy to ludźmi nazwać. kurwa nie wiem co będzie dalej. Już jest wystarczająco inaczej. kurwa żeby tak chcieć zmienić swoje życie po tym jak się zmieniło swoje życie. Musze mocno uważać na siebie, na swoje zdrowie psychiczne bo teraz tak jakby, tak jakby.. no to tak jakbyś miał samolot z tymi wszystkimi przyciskami i zawsze latałeś nim i wciskałeś to gaz to skrzydła coś a teraz ktoś ci pzreprogramował totalnie wszystkie przyciski i na nowej konfiguracji uczysz się lądować i startować i latać i tak to tu przypierdolisz o drzewo, tu ci się radar wyłączy no i lecisz. To tak właśnie. Już łagodniej latasz. Już przeleciałeś swoje zinne miasto już jesteś gdzieś. tubylcy. Ludożercy. Żadne nauki już tam się nie nadają, chyba tylko w formie modłów. i jebs, i kładę się w tym momencie spać:)
P s.
Dodam jeszcze zdjęcie pieska
