droga
Wierzę w te drogę. Dwa razy Poznań oblece dziennie i coś do przodu. Ciągle w drodze, nie ma komfortu. Mam nadzieję że to i moje tłumaczenia, wystarcza mi do egzystencji.
Myske, czy od jutra nie chodzić do sióstr na łąkowa albo Śniadeckich i nie jeść se obiadów. Oszczędziła bym. Wiozę trochę rzeczy . Na zdjęciu są. Nie znalazłam programatora ale wzięłam nie wiem czy działajaca baterie słoneczna, kuchenkę, lodówkę kabel i do USB od anteny. No tu coś nie działało z tą bateria, od anteny brakuje jednej części ale już wracam. Byłam u Jeffreya: zobaczcie drodzy państwo jakie dał mi piękne spodnie i buty. A ten sweterek też od niego, tylko, że dawniej. Widzicie jak o mnie dba ?
Pozdro dla Buliego, i pozostałe osoby, które dziś widziałam. Nie pozdrawiam Edyty z działek, która wydzwania do mnie i chce mi pogrozić, nie pozdrawiam demzola bo mam po dziurki w nosie te wiarę. Gość przychodzi secrano naoja działkę jak na swoją posesję, parzy se moja kawę i e międzyczasieMon stop coś gada. Gada tak, żeby mijał czas minuty kwadranse, czasem godziny . Nie było by w tym nic złego ale ja nie chcę słuchać w ogóle jego opowieści, nie interesują mnie. W dodatku nie chce w tym międzyczasie, żeby korzystał z moich zasobów typu kawa, chleb, ser a on się gości jak panicz. Każdy chyba w życiu znak takiego gościa.owie wprost: nie. Nie ma przychodzenia bez zaproszenia, nie ma gadania i nie ma wyżerki ode mnie. Kropka. No i już pisałam z nie pozdrawiam Edyty bo tam to tylko już do adwokata będę dzwonic jak będzie mi zarzucać nieprawde i wykorzystywać to, że z dobrego serca jej przedstawiłam i oddałam rzeczy. No cóż, czas na fotki i dobranoc.
