imieniny
Mego pierwotnego imienia. Najpierw praca potem matrix w Żabce, rozmowa o arabach.piwko, chata różne kominy. Spacer był wyjebisty - Gimli bez smyczy , 3 w nocy. Potem sprzątanie piwnicy: opony biurko. Poprawiłam szyld cyrk Zalewski by wisiał wyżej na przyjazd Kim Dzong Una. Swoją drogą taka Karina z Gimlim mogłaby w cyrku nieźle zarobić. Nowe biurko w piwnicy. Sprzedałam czy książki do antykwariatu za 17 zł. Tyle zarabiam za kilka minutowa rozmowę no ale cashflow. W nocy dużo smsów wiadomości, jak za starych czasów. Plus postawa wonderwoman lekarstwem na wszystko. Opony wyrzucone. Idę spać. I Znalazłam nowy płaszczyk Zary. Itp itd.
Gimli zadowolony: pojeździł pobiegał..deszcz pada, niedługo trzeba na działkę, zapełnić te słoiki. Najlepiej ziołem ;)
