trochę o życiu o polityce ha uwaga rzygac się chce
Dziś rano wstałem i już mam milion myśli na minutę. Tyle rzeczy by się chciało napisać. Z mojej perspektywy to po prostu chcę się czymś zająć. Jaki mam cel pisząc tego bloga? Ano mam wpływ na cały świat. Inteligentni ludzie to czytają, wiedzą, oni mają wpływ na co innego i tak dalej. Nie mówimy tutaj o pieniądzach. Chciałem pisać książkę ale nie wierzę, żebym przez rok pisał i później wydał - nie mam wsparcia. Jestem już goły i wesoły, jestem sam. Nie mam nawet prywatności przez social media. Nie jestem przystosowany do bycia aż tak sam. Nieobecny ojciec i kochająca ale toksyczna matka, wymarli już dziadkowie. Kobieta żadna nie weźmie, nie zaryzykuje swojego czasu dla bezrobotnego dostawcy pizzy :) Nie chce, naprawdę nie chce snuć opowieści w stylu kiedyś byłem zdolnym informatykiem, miałem dziewczynę a potem opowiedzieć kilkanaście brutalnych historii o ziomkach, którzy ni to są przyjaciółmi ni to nie są i opowiedzieć potem z perspektywy już czasu kiedy jestem bardziej sam, jeszcze brutalniejsze historie i zrobić z siebie ofiarę. Tak. Można to tak przedstawić a można po prostu cieszyć się życiem. Można milczeć, nic nie mówić. Co jest ważne dla zdrowia psychicznego to przyjaciele. Praca też. itp itd. Nawet zaryzykuje twierdzenie, że by godnie dostatnie żyć, trzeba nam czegoś, jakiś zmian a może właśnie akceptacji tego co jest. Bycia sobą. Autentyczności. Nie będę tu pisał z nazwiska, co niektórzy mają same dobre punkty co niektórzy nie zasłużyli sobie na nic. Patrząc z perspektywy rzeczywistości, co niektórzy na przykład się dobrze czują tylko chodząc do pracy i nie robiąc nic więcej i dobrze im z tym, także naprawdę każdy człowiek jest inny. Pieniądze jednak naprawiają tę dziurę pustkę co poniektórym. I takie sztuczki.. No musicie naprawdę uważać z kim się zadajecie , kogo słuchacie. Nie zawsze popełniamy właściwe kroki, czasami ufamy komuś jak pies a potem dochodzimy do fatalnych wniosków już po fakcie. Niektórzy nawet nie mają czasu by to przeczytać. A niektórzy czytają i wykorzystują przeciwko mnie. Ludzie są jacy są. Kobiety na przykład zadają się z Tobą jak pracujesz jako informatyk. Bo tak im mówi system, państwo. Media kreują zawsze informatyka jako coś super i dlatego społeczeństwo Cię lubi, poznajesz ludzi. Natomiast jak jesteś kierowcą to twoje szanse są zerowe i nie zainteresuje się Tobą nikt. Tak to wygląda i taka jest prawda. To że jesteś dobry, doświadczony świadczy o tym, że w przeszłości miałeś motywacje by ciężko pracować, dużo pracować co doprowadziło Cię na manowce. Dlatego jedyny sposób by to wszystko znieść, bo ludzie ci nie uwierzą, bo ludzie zapomną, bo ludzie zabiorą Ci nawet fakt, że ciężko pracowałeś, co potrafiłeś, zabiorą ci wszystko i dobre imię itp. Ludzie są chciwi okropnie i nie mówią ci co i jak czasem przehandlujesz swoje życie za parę mądrych rad. Bo każdy ma słabości. Ja np chciałem mieć dziewczynę po tym jak rozstałem się brutalnie ze swoją ukochaną i to była moja słabość przez wiele lat. Czasem a może i zawsze, jesteśmy skazani na to czego się najbardziej boimy. Boimy się samotności ? Będziesz długo samotny. itp.
Jest kilka poziomów tego ale podstawowe prawa natury nadal też są. Ludzie zabijają, mordują. Niejeden chciałby być większy od Ciebie i Ci najebać. Tak. tak to wygląda, taka jest ludzka natura. Takie uważanie, że jetem dobry robię dobrze i mam przyjaciół to pierwszy i ostatni krok by nakarmić wroga, który Cię później zje. I nie odkrywam tu Ameryki bo filmy, książki o tym traktują. Piszesz bloga jak ja ? Za chwilę będziesz miał plagiat. Ktoś inny to przepisze i podpisze swoim nazwiskiem. Stworzyłeś aplikację? Ktoś ją skopuje i sprzeda na swoje konto. Masz ciekawą historie? Ktoś inny ją opowie i się tym sprzeda. Masz pomysł biznesowy? opowiadasz kumplowi ? On mówi ze to kiepski pomysł a po 10 latach nadal w tym siedzi i już ma dom więc i Ciebie nie potrzebuje? Mówisz tacie że chcesz jechać do Anglii? co słyszysz? kiepski pomysł. Po 5 latach tata ląduje sam w anglii i to nie, że ci pomoże stamtąd tylko zadba o własną dupę a ciebie zablokuje. Dobrze ci idzie w pracy ? Już się nie bój bo w domu zrobią ci awanturę rodzinną i poszczują cię Policją. hmm co jeszcze. No ogólnie jest przejebane i to każdy wie i no mówię jak masz chujowe życie to też w tym czasie sąsiad raper układa piosenke o Twoim życiu wartą miliony :) Ogólnie przejebane :) Dlatego dobrze, że mamy te społeczności chrześcijańskie, kościoły bo samotny człowiek może iść, zapomnieć, wierzyć w Jezusa i niczym się nie przejmować. Już te moje dzisiejsze wylewy już nie sa w porządku bo zostają w sieci i jedyne co z tego mogę mieć to nienawiść. Przecież nie pójdę do sądu i nie pozwe wszystkich o kradzież tożsamości. Wchodząc na facebooka godziłem się, że kardną twoją prywatność i sprzedają wszystko o Tobie. Jak w Truman Show taki film właśnie o tym. To jest i tak jedna perspektywa bo gdybym miał lepszy humor, nawet trochę dziś poćwiczył to już bym nie miał tych myśli. Zapomniałbym. Napisałbym jaką piękną zimową pogodę dzisiaj mamy i czy ktoś ma pożyczyć sanki.. I napisał jak fajnie wspomnieć tatę jak przynosi sanki do przedszkola bo spadł śnieg i zrobił hokus czary mary i były sanki. I było zajebiście. Jak później z ziomkami szliśmy trochę może zjarani wzdłuż lasu gdzies na morasku i mieliśmy słuchawki z muzyką i zimą chodziliśmy po śniegu. Jak masz ziomka co uwielbia zimę i jak słuchałeś historii jak brali kwasa. ( a po latach się dowiedziałem, że też brałem kwasa a nie brałem w życiu, a jak się dowiedziałem, że mam magistra a mam licencjat, hehe i ten kumpel już się nie odzywa od tego czasu ). No jaja jak berety. Z kolei jak z drugiej strony mamy żyć jak rząd firmy cały system wszyscy nas dymają do cna? Nie ma złotej reguły. Jedyna złota proporcja jaką znam to 2 do 3. Czyli jeśli kadrujesz zdjęcie do 2 części z pięciu ma zajmować jedno a drugie trzy części z pięciu - to są złote proporcje które wynalazł Leonardo Da Vinci o ile pamiętam i przydaje się malarzom i w kadrowaniu zdjęć. Zresztą w Gimpie jest specjalnie opcja złote propocje czy tam golden proportions.
Chuj piszę dalej, dzisiaj ten mały wredny skurwysyn od głuchych telefonów już nie dzwoni. Pewnie był na blogu i się przestraszył. Tak myśli oszust. I to, że nie dzwoni oznacza, że wiem już dokładnie kto to jest.
Każdy kij ma dwa końce i można przedstawiać w pozytywnym świetle albo negatywnym. Ja piszę dla sportu. To znaczy zmienię też świat, już zmieniam bo taki Elon Musk się wkurwił na mnie jak dałem posta, że na Marsie jest Lit i po to on tam leci. Wcale nie zweryfikowałem tej informacji i nic tam Do Elona nie mam - w zasadzie chciałbym być jak on. Przez te wszystkie lata mieć firme a nie pracować w firmie. On miał firmę zip2 a ja pisałem kodowanie Huffmana na studiach. Wtedy jeszcze wierzyłem, że będę miał kupę kasy itp. No cóż. Dlatego do niego nic nie mam, nawet rozumiem co myśli o córce i tym wirusie co wdarł się jej do głowy, że zmieniłą się w trans. A on mi tu pod Poznań wysyła rakietę na spalenie. Jak to było. "Halo Panie Musk, gdzie ustawić trajektorie lotu tej spalanej rakiety? a Musk - A no Patyn mnie ostatnio wkurwił postem na facebook to dajcie Poznań. Tylko niech medią napiszą, że to był niekontrolowany lot. " . Więc jak piszę mam wpływ i widzę to po czytelnikach. Już mnie w google czytają a oni o mnie to wiedzą naprawdę wszystko, chyba więcej niż Zuckenberg. Także nad Poznaniem nie chcemy już więcej spadających rakiet ani Amerykańskich ani Rosyjskich:)
Ta cała wojna? Naprawdę chcecie żebym o tym pisał? Trump zakończy te wojne. Wierzę w niego i tak naprawdę wszystko zależy od tego gościa. Wierzę, że mamy już takie zaaawansowane czasy, że ci peacekeeperzy zadbają o nas. Bóg jest i można się do niego modlić w chwilach zwątpienia. Dużo informacji jest tylko po to by nas zastraszyć. No ale jak spadła rakieta pod Poznaniem to mi tam wcale do śmiechu nie jest. Przecież to mogło jebnąć w mój pokój z takim samym prawdopodobieńśtwem co w Komorniki. i w Twój. A Polacy sie cieszą i wrzucają fotki i fajnie pomahajmy . Jak spadnie 500 takich rakiet tyle że Ruskich to będzie jeszcze weselej..
No więc jeszcze na ten temat chciałem jedną ważną rzecz dodać i mam ją na końcu języka.. chwila chwila muszę se przypomnieć. a właśnie przypomniałem sobie. No fakt, że niemcy, Holandia, Polska nie biorą udziału w negocjacjach oznacza, że te państwa nie są suwerenne. przeczytaj sobie to jeszcze raz. może wkleje:"No fakt, że niemcy, Holandia, Polska nie biorą udziału w negocjacjach oznacza, że te państwa nie są suwerenne." A co jesli państwo nie jest suwerenne? Nie jest państwem. czyli jest to państwo z dykty. A jednak a jednak kim jest człowiek jako jednostka w obliczu tego co mówię? Ja jeden malutki a sa miliiony miliardy chyba takich ludzi, i w ogóle. A co na to wszystko mały afrykański chłopiec na podwórku przed lepianką? Chętnie by się z Tobą zamienił.. A co na to prezes Google ? Zamieniłbyś się z nim rolami ? Myślę, że nie podołałbyś tylu zadaniom odpowiedzialności i obowiązkom i ile wyrzeczeń te wszystkie wysokie stanowiska kosztują ludzi. Naprawdę to wszystko nie jest takie proste..
I w ogóle czytając te myśli już ma prawie zawał serca. W ogóle co ja napisałem? Czy ja dziś nie wziąlem leków? Jaki ja negatywny. Więc na konieć dodam coś pozytywnego. Sam się boje tego co piszę a piszę dla sportu. Dlatego też się boję obejmować odpowiedzialne funkcje, nie ciągnie mnie do aż takiej władzy..rzygać mi się chce od tego co piszę a co dopiero czytelnikowi. na koniec resztkami sił dodam coś pozytywnego. Po pierwsze idę się napić wody i trochę położyć, po drugie Karina to Jungowski cień. ciemna stroną w którą wchodzisz by być potem bardziej autentyczny jako ty.. rzygać mi się chce, może to od lampy antydepresyjny a może od tego co napisałem dlatego na koniec wstawie zdjęcie jak mi się chce rzygać..

